Jak wejść na orbitę?
Notatki
Droga z Ziemi na Merkurego zabrała europejskiej sondzie Bepi Colombo {BEPI KOLOMBO} osiem lat. Szkopuł w tym, że musiała ją pokonać kilka razy. W Radiowej Stacji Kosmicznej dzisiaj o trudnej sztuce wchodzenia na orbitę.
Radiowa Stacja Kosmiczna: Zapraszamy na przewodnik po astronautyce współczesnej, dawnej i przyszłej. Orbitujemy wyłącznie nad Wielkopolską! Zaprasza Piotr Jaśkowiak
produkcja: Radio Poznań 2026. Wszelkie Prawa Zastrzeżone. Więcej informacji: https://radiopoznan.fm/ instagram Radia: https://www.instagram.com/radiopoznan/ facebook Radia: https://www.facebook.com/radiopoznansa
Pokaż transkrypcję
00:00:03: Radiowa stacja kosmiczna.
00:00:07: Dzień dobry, mówi inżynier Jaśkowiak.
00:00:09: Merkury Najmniejsza planeta układu słonecznego pustkowie wielkości naszego księżyca i na pierwszy rzut oka bardzo do niego podobne, a jednak bez porównania cięższe nie do końca wiadomo dlaczego.
00:00:20: To jedno z pytań, na które odpowiedź ma europejska sonda Bepi Kolombo, która właśnie dociera na miejsce.
00:00:25: Była tam już kilka razy ale teraz zostanie na stałe.
00:00:29: Żeby się tam dostać potrzebujemy energii w dużej ilości.
00:00:32: to wymaga napędu elektrycznego i szeregu asyst grawitacyjnych.
00:00:35: Krasa którą wybraliśmy obejmuje ich dziewięć.
00:00:40: Mówił Ulrich Reininghaus, który z ramienia Europejskiej Agencji Kosmicznej ESA odpowiada za tę misję.
00:00:45: Zostawmy na razie napęd elektryczny.
00:00:47: Asysta grawitacyjna oznacza że sonda przelatuje w pobliżu jakiegoś ciała niebieskiego a co za tym idzie wchodzi w zasięg jego ciążenia.
00:00:53: Ciało niebieskie zaczyna na nią oddziaływać a równocześnie samo się przecież cały czas porusza np.
00:00:58: krążąc wokół Słońca.
00:01:00: Sonda pozwala się więc niejako zagarnąć po to żeby zyskać część prędkości ciała niebieskiego.
00:01:05: Bardzo użyteczna sztuczka, mówiąc nawiasem w wymyślaniu takich manewrów celował włoski astronom Giuseppe Colombo i to na jego część misja nazywa się tak jak się nazywam W tym konkretnym przypadku.
00:01:15: Sonda odwiedzała Merkurego i dawała mu się zagarnąć już kilkukrotnie, ostatnio półtora roku temu.
00:01:20: Ale nie żeby przyspieszyć tylko żeby zwolnić.
00:01:23: Celem jest wejście na jego orbita, żeby miarowo okrążać planetę zamiast gwałtownie przelecić obok.
00:01:28: Bepi Kolombo musiała wytracić całą energię włożoną w start z Ziemi a potem w lotku Merkurenu.
00:01:34: No dobrze co z tym silnikiem?
00:01:35: Wyjaśnia Neil Wallace z ESA.
00:01:38: Na ten wszelkich pojazdów kosmicznych jest w gruncie rzeczy taki sam.
00:01:42: Z silnika wydostaje się ga... który pcha pojazd do przodu.
00:01:45: Napęd elektryczny różni się jednak od zwyczajnego chemicznego wydajnością, to oznacza że jesteśmy w stanie osiągnąć prędkości dziesięcio a nawet dwudziestokrotnie większe.
00:01:56: Ten sam efekt, który na powierzchni ziemi wymaga gwałtownej reakcji chemicznej jaka towarzyszy startowi rakiety W pustce kosmosu da się wywołać działając nagaz prądem elektryczym.
00:02:05: Z dyszy wy dostaje się strumień jonów, który odpycha sondę dokładnie tak samo jak strumiej spalin ze zwykłego silnika rakietowego.
00:02:12: jest ogromnej siły działającej przez krótki czas, mamy niewielką siłę działającą bardzo długo.
00:02:17: Bepi Kolombo wejdzie na orbitę Merkurego z opóźnieniem właśnie ze względu na kłopoty z napędem.
00:02:22: Wiosną dwa tysiące dwudziestego czwartego roku wyszło najawrze do silników do siera mniej mocy niż zakładali projektanci.
00:02:28: to oznaczało konieczność ponownego przeliczenia całej trasy.
00:02:31: podróż Bepi Colombo ostatecznie dobiegnie końca jesienią.
00:02:34: po osmiu latach od start'u sonda powita Merkurego jak starego kumpla.
00:02:38: w końcu widzieli się już nieraz Radiowa Stacja Kosmiczna.
Nowy komentarz